William Beauchamp Nevill -William Beauchamp Nevill

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

Lord

William Beauchamp Nevill
Sądowy szkic gładko ogolonego mężczyzny wyglądającego na zmartwionego
William Beauchamp Nevill, 1898 r
Urodzić się ( 1860-05-23 )23 maja 1860 r
Zmarł 12 maja 1939 (1939-05-12)(w wieku 78)
Kensington, Londyn, Anglia
Zawód
Znany z
  • 1898 proces i pozbawienie wolności za oszustwo
  • 1907 proces i więzienie za kradzież
Wybitna praca
Książka, niewola karna (1903)
Rodzice)
Podpis
William Beauchamp Nevill sign.png

Lord William Beauchamp Nevill (23 maja 1860 – 12 maja 1939) był angielskim arystokratą, który urodził się w zamożnej rodzinie Williama Nevill, 1. markiza Abergavenny, dorastał w zamku Eridge i uczęszczał do Eton College . Jego małżeństwo z Mabel Muriettą, córką rzekomej kochanki Edwarda VII, Jesusa Murietty, było błyskotliwym romansem, przyciągającym wielu królewskich i arystokratycznych gości oraz 600 prezentów ślubnych. Jednak Nevill stracił wiele ze swojego szczęścia, gdy ojciec chciał go odrzucić za przejście na katolicyzm i przejście do handlu, a resztę, gdy interes bogatego ojca jego żony upadł wkrótce po ślubie.

Nevill w swoim życiu nie przyciągał uwagi gazet żadnymi zarobkami, podróżami zagranicznymi (innymi niż miesiąc miodowy), przedsięwzięciami biznesowymi czy kochankami. Miał jeden dom w Londynie i nie miał dzieci, na które mógłby uczęszczać do szkoły publicznej ani na posag. Mimo to w ciągu ośmiu lat po ślubie narosły ogromne długi i został aresztowany za oszukańczą próbę zdobycia pieniędzy na spłatę długów w 1898 r., hańbiąc swoją rodzinę i wywołując narodowy skandal. Za to został skazany na pięć lat więzienia za ciężką pracę w Wormwood Scrubs i Parkhurst .

Po uzyskaniu wcześnizego zwolnienia za dobre zachowanie, Nevill napisał swoją jedyną książkę, Penal Servitude, pod pseudonimem WBN, w której szczegółowo opisuje swoje więzienne doświadczenia. Książka przyciągnęła wiele uwagi opinii publicznej i pewne kontrowersje, chociaż jego troska o reformę więziennictwa, jego przemyślane podejście i sprawiedliwe traktowanie personelu więziennego zostały odnotowane przez większość recenzentów. Mimo to, w 1907 r. wrócił do więzienia, odsiadując roczny wyrok za kolejne oszustwo, popełnione ponownie w celu zdobycia pieniędzy na spłatę długów. Przez cały czas pobytu w więzieniu żona wiernie go wspierała.

Po opuszczeniu więzienia po raz drugi, Nevill prowadził spokojne życie, cierpiąc ostatnie lata w bólu po wypadku drogowym.

Tło

William Beauchamp Nevill był czwartym synem Williama Nevill, 1. markiza Abergavenny (16 września 1826 – 12 grudnia 1915) zamku Eridge i Caroline Vanden-Bempde-Johnstone (kwiecień 1826 – zamek Eridge 23 września 1892). Jego rodzeństwo to Reginald Nevill, 2. markiz Abergavenny, Henry Nevill, 3. markiz Abergavenny i lord George Montacute Nevill . Był wujem Guy Larnach-Nevill, 4. markiz Abergavenny i szwagrem Thomasa Brassey, 2. hrabia Brassey, Kenelm Pepys, 4. hrabia Cottenham i Henry Wellesley, 3. hrabia Cowley .

Nevill urodził się w Bramham, West Riding of Yorkshire, najprawdopodobniej w Hope Hall (obecnie opuszczony) i wykształcił się w Eton . W 1861 roku William w wieku 10 miesięcy przebywał w domu w Hope Hall w Bramham z pięciorgiem rodzeństwa i trzynastoma służącymi, rodzice byli w Westminster . Spis ludności z 1871 r. obejmuje oboje rodziców i wszystkie ich dziesięcioro dzieci w zamku Eridge, z 5 gośćmi i 31 służącymi, w pomieszczeniach, w stajniach i w ogrodzie. W 1881 Nevill mieszkał przy 34 Dover Street w Mayfair z ojcem i 4 służącymi. Spis ludności z 1891 r. odnajduje go pod adresem 18 Hans Place w Chelsea, ze swoim młodszym bratem Richardem (który miał być jego drużbą na jego ślubie) i dziesięcioma służącymi.

Małżeństwo

Matka panny młodej, Jesusa Murietta

Ślub Nevilla „był głównym tematem rozmów przez pewien czas we wszystkich warstwach społeczeństwa”. W Oratorium Brompton za specjalnym pozwoleniem kardynała Manninga, 12 lutego 1889, Nevill poślubił Luisę Marię Carmen del Campo Mello (Kensington c.1864 – Kensington 1951), znaną jako Mabel Murietta, która jako dziecko była „wielką faworytką” książę Walii. Jej ojcem był Don José Murrieta del Campo Mello y Urrutio, markiz de Santurce (1833-1915), z Wadhurst Park w Sussex, rzekomy „posiadacz wielkiego bogactwa”. Matką Mabel była Jesusa Murrieta del Campo Mello y Urritio (z domu Bellido), Marquesa de Santurce (ok. 1834-1898), znana jako Jesusa Murietta, rzekoma kochanka księcia Walii. Książę Walii powiedział podczas śniadania weselnego, że „był starym przyjacielem ojca i matki panny młodej i znał [Mabel] od dzieciństwa”.

Małżeństwo zostało przeprowadzone przez biskupa Salford, w którym uczestniczyli członkowie rodziny królewskiej i liczni członkowie arystokracji, „bardzo błyskotliwe zgromadzenie”, w tym książę i księżna Walii (później Edward VII i Aleksandra ), księżniczki Luiza, Wiktoria i Maud, książę Walii Jerzy, książę Teck i jego syn książę Franciszek . Z powodu chłodów panna młoda i goście nosili aksamit i futra. Każda z sześciu druhen nosiła „ciemnoniebieski emaliowany zegarek chatelaine, dar oblubieńca”. "Bardzo ciekawie było patrzeć na przybycie gości, kilku podborników eskortujących jakąś szczególnie wspaniałą damę, która płynęła z tą cudowną aurą bycia kimś, kogo nigdy nie można z powodzeniem naśladować". Charles Santley zaśpiewał fragmenty w ofertorium . „Oratorium było pełne zwiedzających, a droga na zewnątrz i inne drogi zbliżające się do budynku były zatłoczone ludźmi”.

Śniadanie weselne odbyło się w rezydencji Muriettas w Carlton House Terrace (lub 18 Carlton House Gardens). Para otrzymała 600 prezentów ślubnych, w tym „wspaniała broszka w kształcie kociego oka i brylantowa podkowa” od księcia i księżnej Walii, „świetna antyczna miska do ponczu George I ” od byłej cesarzowej Eugenii oraz „niebieska parasolka z patykiem, którego długi kij jest oprawiony w złoto, a rękojeść wysadzana brylantami wielkości grochu” od księcia i księżnej de Fernán Núñez . Sporo innych prezentów było w postaci diamentów. Nevill i jego żona spędzili miesiąc miodowy w Paryżu i Rzymie, podróżując początkowo „specjalnym pociągiem” do Dover z księciem Walii. W Rzymie para wzięła udział w konsekracji prałata Stonora na St John Lateran, „z udziałem większości angielskich mieszkańców i gości w Rzymie”. W maju, po powrocie, Lady Nevill została przedstawiona królowej Wiktorii .

Nevill i jego żona nie mieli dzieci. Krótko po ślubie Nevill ogłosił, że odtąd chce być stylizowany na Beauchamp Nevill, a nie lord William Beauchamp Nevill. Jednak w 1898 roku nadal był „powszechnie nazywany Lord William Nevill”. W 1907 Nevill mieszkał przy 72 Eaton Place, Belgrave Square w Londynie, aw latach 1911 i 1921 mieszkał z sześcioma (później czterema) służącymi w 37 Onslow Gardens w południowo-zachodnim Londynie. W 1931 r. Dame Nellie Melba zostawiła 1000 funtów (równowartość 69 466 funtów w 2020 r.) Nevillowi i jego żonie.

Kariera

Nevill był podporucznikiem 3. Batalionu Królewskiego Pułku West Kent od 14 marca 1879, awansowany na porucznika w dniu 4 maja 1881 roku, rezygnując ze służby 14 kwietnia 1882 roku. Był adiutantem (ADC) lorda porucznika Irlandia w pewnym momencie między 1876 a 1880 rokiem. W czasie swojego małżeństwa w 1889 roku był wspólnikiem w „biznesie kupca wina w mieście”. Inna wersja tej historii mówi, że „zabezpieczył stanowisko w biurze firmy markiza de Santurce”, bogatego ojca swojej przyszłej narzeczonej.

Osobowość

Newcastle Courant skomentował w 1889 roku, że Nevill miał „bardzo dystyngowany wygląd” i że on i jego żona byli „ulubieńcami społeczeństwa”. W 1907 był jeszcze „wysoką, przystojną, zadbaną postacią”. Jednak na trzy lub cztery lata przed ślubem Nevill przeszedł na katolicyzm i zaczął handlować, co było „wielką irytacją dla jego ojca… któremu kiedyś przypisywano zamiar odcięcia go od szylinga ; ale książę Walii najwyraźniej z powodzeniem wstawił się w imieniu swojego młodego przyjaciela”. Jednak jego ojciec „poinformowano, że zaprzestał wypłacania mu kieszonkowego”. The Evesham Journal donosił w 1898 roku, że „Lord William Nevill [był] błękitnej krwi, ale należał [ed] do wspaniałych nędzarzy . Jego małżeństwo z córką Murriettów nie naprawiło jego zniszczonych fortun, ponieważ wielcy hiszpańscy finansiści rozpadli się na kawałki wkrótce potem Lord William pożyczył po królewsku”.

upadek

Pożyczył już „znaczne sumy” na łączną kwotę „80 000 funtów (równowartość 9 464 404 funtów w 2020 r.) od różnych firm”, w czerwcu 1896 r. Nevill odwiedził pożyczkodawcę Samuela „Sama” Lewisa z Cork Street w Londynie, z wekslem na 8 000 funtów (równowartość 946 440 funtów w 2020 r.) podpisany przez Herberta Henry'ego Spender-Claya (1875-1937) [z 2 Pułku Strażników Życia ], z zamiarem zebrania pieniędzy na banknocie. Spender-Clay był „młodym, zaledwie pełnoletnim mężczyzną i spadkobiercą dużej części piwowarów basowych w Burton ” oraz osobą, którą Nevill znał jako młodzieniec i z którą żył w intymnych warunkach. Po rozmowie telefonicznej Nevill wrócił do biura Lewisa z drugą notą o wartości 2000 funtów (równowartość 236.610 funtów w 2020 r.) oraz pełnomocnictwami od Spender-Clay. Jednak Nevill nie pozwolił lichwiarzowi skontaktować się ze Spender-Clayem, ale stwierdził, że tylko on, Nevill, powinien się kontaktować pod jego adresem przy 27 Charles Street, Mayfair . Nevill ostatecznie zmusił Lewisa do wypłacenia „17 000 funtów lub 18 000 funtów” (równowartość 2 129 491 funtów w 2020 r.) jako pożyczki na zabezpieczenie oferowanych rachunków, a kiedy rachunki spadły do ​​zapłaty, Lewis napisał do Spender-Clay pod adresem Koszary Knightsbridge za jego pieniądze. Spender-Clay natychmiast wysłał listy Lewisa do swojego prawnika, Sender-Clay nie otrzymał zapłaty za rachunki, a Lewisowi powiedziano, że Nevill „może obejść się bez pieniędzy”. W nekrologu Nevill w The People's 1939 sugerowano, że zbrodnia została popełniona, ponieważ Nevill „nie był w stanie nadążyć za buntowniczą ekstrawagancją swoich przyjaciół gejowskich lat dziewięćdziesiątych”. Jednak Nevill nie przyciągnął uwagi gazet w swoim życiu żadnymi rodzajami życia, zagranicznymi wycieczkami (innymi niż miesiąc miodowy), przedsięwzięciami biznesowymi lub kochankami. Miał jeden dom w Londynie i nie miał dzieci, na które mógłby uczęszczać do szkoły publicznej ani na posag.

Nevill dyskretnie przeniósł się do Paryża w marcu 1897 roku. Po tym, jak Lewis nie odzyskał swoich pieniędzy od Spender-Clay w Sądzie Najwyższym, Skarb Państwa zajął się sprawą, a radca prawny Nevill, Sir George Lewis, został poinformowany w styczniu 1898 roku. doradził swojemu klientowi, aby sprawa została wyrzucona”, a Nevill „bardzo szybko poddał się oskarżeniu o oszustwo”, wracając niezwłocznie do biura Sir George'a Lewisa w Londynie – gdzie spotkał się z inspektorem detektywów, który zabrał go taksówką prosto do Sądu Pokoju przy Bow Street .

Sprawy sądowe

Te przypadki z lat 1897 i 1898 były znane jako sprawy z ukrytymi podpisami .

Lewis kontra Spender-Clay, 1897

Pierwszą czynnością dotyczącą ewentualnego uwięzienia Nevill była pozew Sądu Najwyższego z 1897 r., Lewis przeciwko Spender-Clay . Pożyczkodawca Samuel Lewis pozwał Spender-Claya o „11 000 funtów (równowartość 1 276 019 funtów w 2020 r.) na wekslach, które rzekomo zostały podpisane przez pana Claya i lorda Williama… Obrona pana Claya była taka, że ​​jego podpis został uzyskany na fałszywych oświadczeniach – że podpisał dokumenty pokryte bibułą, nie mając pojęcia, że ​​są to weksle”. Spender-Clay powiedział, że „Lord William powiedział mu, że są to dokumenty związane z postępowaniem rozwodowym, które jego siostra wszczynała przeciwko jej mężowi, Lordowi Cowleyowi i na tym oświadczeniu podpisał dokumenty”. Nevill poszedł za Spender-Clayem do jego sypialni, aby dokończyć tę transakcję. The Evening Herald (Dublin) doniósł ponadto, że Spender-Clay został skłoniony do podpisania „przez dziury w bibule” i że Spender-Clay znał Nevilla „od dawna” i mu wierzył. Miało to mice na imprezie w Ascot . Jury opowiedziało się na korzyść Spender-Claya, a Skarb Państwa "podjął sprawę".

HM Treasury kontra Nevill, 1898

Pierwsze pojawienie się na Bow Street

Nevill przy Bow Street, styczeń 1898
Sir George Lewis, 1896 r

Podczas pierwszego pojawienia się Nevill na Bow Street w styczniu 1898 roku, po przybyciu z Paryża w pośpiechu, aby zmierzyć się z zarzutem oszustwa, The Herald doniósł, że „[Nevill] wywołał nie lada sensację swoim pojawieniem się na Bow Street w tym tygodniu, stojąc w nienagannym stroju. w doku i często pisze małe notatki do Sir George'a Lewisa, jego adwokata.

Drugie pojawienie się, Bow Street

Podczas swojego drugiego występu na Bow Street w dniu 31 stycznia 1898 r. Nevill został aresztowany przez sędziego Sir Johna Bridge'a o „nielegalne i z zamiarem oszukania, za pomocą fałszywych i oszukańczych pretensji, które skłoniły Herberta Henry'ego Spendera Claya do napisania i umieszczenia swojego nazwiska do niektórych papierów, aby mogły być użyte jako wartościowe papiery wartościowe”. Nevill został postawiony przed sądem bez kaucji . Jego papierami wartościowymi byli pułkownik Gathorne-Hardy i brat Nevill, lord Henry Nevill. Prokuraturę reprezentowali Horace Avory i pan Sims z Ministerstwa Skarbu. Sir George Lewis stanął w obronie.

Reklamodawca ze wschodniego i południowego Devon zauważył:

Oskarżony wyglądał znacznie jaśniej i mądrzej niż przy okazji poprzedniej rozprawy, kiedy widać było, że nadal cierpi na skutki niedawnej choroby. Lekkim krokiem wszedł do doku i spojrzał władczo na dwór, najwyraźniej w żaden sposób nie zdenerwowany swoją pozycją… W sądzie – w Sądzie Ekstradycyjnym – była duża liczba pań i panów. będąc małym, było niewygodnie zatłoczone. Wielu z obecnych było osobistymi przyjaciółmi jednej lub drugiej ze stron bezpośrednio zainteresowanych postępowaniem. Sprawę obserwowało również kilku oficerów Scotland Yardu .

Avory powiedział, że „wydawało mu się jasne, że oskarżony był winny fałszerstwa”. Jednak sędzia North powiedział, że „nie było fałszerstwem oszukańczym nakłonić osobę do wykonania instrumentu na podstawie błędnej interpretacji jego zawartości”, ponieważ Nevill przekonał Spender-Claya do podpisania dokumentu, który był w większości zakryty. Sir John Bridge uważał to za „sprawę wielkiej wagi… w której człowiek doświadczony został oskarżony o wykorzystanie swojego doświadczenia w celu wyłudzenia pieniędzy od kogoś, kto był praktycznie tylko chłopcem”. Nevill odpowiedział: „Jestem całkowicie niewinny obu tych zarzutów”.

Trzeci występ, Old Bailey

Nevill pojawił się w Old Bailey 15 lutego 1898 roku przed sędzią Lawrance . „Oskarżony został podniesiony od dołu i przesunięty na przód doku, który chwycił mocno, stojąc wyprostowany i patrząc prosto przed siebie, rzucając tylko jedno krótkie spojrzenie na panie siedzące pod ławką… Oskarżony, choć na zewnątrz spokojny, trudził się pod wpływem tłumionego podniecenia, które starał się ukryć. Ubrany był w czarny żakiet, miał wysoki wywinięty kołnierzyk i czarny krawat, a jego ogólny wygląd był świerkowy. opadło". The Faringdon Advertiser skomentował: „Lord William Nevill jest wysokim, szczupłym, gładko ogolonym mężczyzną. Nosił ciemny płaszcz i czarny krawat, a w prawej ręce niósł jedwabny kapelusz. Wyglądał całkiem swobodnie i usiadł. w doku, uzyskano pozwolenie, ponieważ Sir Goerge Lewis stwierdził, że ostatnio był w złym stanie zdrowia”.

Nevill został oskarżony o „fałszowanie i wystawianie weksli na 3113 funtów i 8000 funtów oraz fałszowanie i wypowiadanie prośby i upoważnienia na te same sumy oraz z zamiarem oszukania Samuela Lewisa poprzez nakłonienie Henry'ego Herberta Spencera Claya do podpisania pewnych dokumentów, które mogą być później wykorzystane jako wartościowe papiery wartościowe”. Oskarżenie ponownie objęło Horace'a Avory'ego, a zespołem obrony był John Lawson Walton, QC, poseł, Henry Charles Richards, poseł i William Otto Adolph Julius Danckwerts . Nevill przyznał się do winy tylko za wykroczenie . Tego dnia Spender-Clay został oczyszczony z zarzutów byłego Sądu Najwyższego o współudział, a łączna kwota podpisanych rachunków została rozliczona na 17 000 funtów (równowartość 1 936 050 funtów w 2020 r.). W celu złagodzenia, prawnik Nevill Lawson Walton powiedział w swoim przemówieniu końcowym:

... że istnieje materialna różnica między zbrodnią fałszerstwa a wykroczeniem klasy, do której lord William Nevill przyznał się do winy. Lord Wm Nevill, który niewątpliwie uzyskał podpisy przez oszustwo, zgłosił się dobrowolnie, by ponieść konsekwencje swojego czynu. Zrobił pełną spowiedź. W tym czasie znajdował się w poważnych tarapatach finansowych i nie zdawał sobie sprawy, że dopuszcza się naruszenia prawa. Nigdy nie chciał, aby pan Clay cierpiał finansowo. Uważał, że papiery wartościowe mogą pozostać w rękach pana Lewisa, dopóki nie otrzyma pieniędzy z innych stron na spłatę swoich zobowiązań. Lord William Nevill już bardzo cierpiał z powodu swojej obecnej pozycji. Należał do rodziny szanowanej we wszystkich szeregach angielskiego życia, a cierpienie rzucane na jego przyjaciół musiało wywołać ostrą reakcję na Lorda Williama.

Odważna obrona Lawsona Waltona została wkrótce zniweczona, gdy sąd dowiedział się, że Nevill napisał list w grudniu 1897 r., „w którym powiedział, że pan Spender Clay powinien zostać zmuszony do zapłaty pieniędzy i że ma nadzieję, że zostanie zmuszony do zapłaty”. Według „ Evening Herald Dublin”, sędzia Lawrance podsumował, że:

Obraza była poważna. Wydawało mu się bezcelowe rozróżnianie między przestępstwem, do którego przyznał się William Nevill, a przestępstwem fałszerstwa. Na próżno szukał okoliczności łagodzących. Sprawa była najgorszym przypadkiem oszustwa, jak tylko mógł sobie wyobrazić. Skazał więźnia na pięć lat więzienia.

Jednak Buckingham Express zgłosił ostrzzą naganę sędziego:

W ocenie Jego Wysokości przestępstwo było tak wielkie, jak gdyby wyciągnął tak dużą sumę z kieszeni pana Claya albo włamał się do biura pana Lewisa i ukradł pieniądze. Nie było absolutnie żadnych okoliczności łagodzących. Kończąc imponujące przemówienie do więźnia, uczony sędzia, wśród głębokiego milczenia, powiedział: „Przyniosłeś hańbę starożytnemu i szlachetnemu imieniu, przyniosłeś smutek, cierpienie i wstyd tym, którzy są ci bliscy i drodzy, utraciłeś stanowisko, które piastowałeś i które powinno być gwarantem przynajmniej twojej uczciwości, gdyby nie honor. Twoja zbrodnia była wielka i twoja kara też musi być wielka. Skazuję cię na pięć lat niewoli." . Ogłoszenie wyroku wywołało w sądzie wielką sensację. Więzień został natychmiast usunięty z doku.

Nevill „nie okazał żadnych emocji” w doku, w odpowiedzi na zdanie. Buckingham Express dodał: „ Wiele sympatii będzie odczuwane dla lady Williama Nevill w tej nowej i straszliwej katastrofie, która ją spotkała. Dopiero niedawno jej matka, markiza de Santurce, zmarła nagle i niespodziewanie”.

Korona kontra Nevill, 1907

Nevill ponownie w sądzie, 1907

Było to znane jako Sprawa Czarnych Diamentów . Nevill został postawiony przed sądem policji w Westminster, a następnie 13 kwietnia 1907 roku stanął przed przewodniczącym Clerkenwell Sessions, Robertem Wallace'em KC i „pełną ławą sędziów wikich” pod zarzutem kradzieży. „Dwór był zatłoczony i obecnych było wiele modnie ubranych kobiet”. „Lord William był na dworze we właściwym czasie… starannie wypielęgnowany i schludnie ubrany był bez wątpienia arystokratą . krawat. Przez ramię nosił lekki ulster . Jego ciemne włosy były starannie zaczesane do tyłu z czoła, które było przeszyte zmarszczkami intensywnego niepokoju. Jego drobny wąsik był prawie siwy".

31 października 1906 r. w swoim domu w Eaton Place w Londynie Nevill namówił jubilera i lombarda z Chelsea Alfreda Williama Fitcha z Miller & Fitch, aby umieścił biżuterię Nevill wartą 400 funtów w zapieczętowanym pudełku jako zabezpieczenie pożyczki od Fitch. Nevillowi, Nevill przygotował sobie podobne, zapieczętowane pudełko zawierające węgle. Następnie Nevill ukradkiem zamienił pudełko z biżuterią na pudełko z węglem. W skład biżuterii wchodziły: "pierścionek z brylantem i szmaragdem, naszyjnik z pereł, dwa pierścionki z brylantem i szafirem, pierścionek z brylantem, naszyjnik z brylantem, zawieszka z brylantem oraz cenna ozdoba z brylantem i perłą". Następnego dnia Nevill zastawił pięć sztuk biżuterii u lombardu, pana Attenborough z Buckingham Palace Road . Chociaż Nevill wykupił pięć sztuk w dniu 26 lutego, one i reszta biżuterii „zniknęły”. 8 marca Fitch otworzył pudełko i znalazł węgle.

Kiedy został aresztowany przez nadinspektora Drew, Nevill powiedział: „Po co chciałeś otworzyć pudełko? Na miłość boską, nie rób tego [to znaczy oskarżaj go] ze względu na moją żonę. Przychodziłem za dzień lub dwa dać ci pieniądze”. Wezwana na świadka w sądzie, żona Nevill powiedziała, że ​​zwykle spłacała długi Nevill, ponieważ miała dochód „pochodzący z kopalń i gruntów w Hiszpanii oraz udziałów w firmie Murietta & Co.”, a Nevill nie miał żadnych „innych niż to, co mu dała”, i że mogłaby przy tej okazji wykupić zastaw, gdyby wiedziała wcześniej. Dług wobec Fitch został przez nią spłacony w marcu. "Więzień... tylko raz zdradził jakiekolwiek emocje i wtedy w sądzie pojawiła się jego żona. Zakrył twarz rękami i zapłakał". Mimo to, po dwuminutowej naradzie, ława przysięgłych uznała oskarżonego winnym, a Nevill został skazany na rok więzienia za ciężką pracę.

Uwięzienia, choroby i śmierć

Spis ludności z 1901 r. odnajduje Nevill w więzieniu Parkhurst. Kiedy był uwięziony, jego żona „stała przy nim i często go odwiedzała” i „przy każdej możliwej okazji”. Nevill został zwolniony 8 listopada 1901 po ukończeniu trzech lat i dziewięciu miesięcy. Po uwolnieniu „żył spokojnie i niewiele o nim słyszano”. Nevill był "szczególnie aktywnym człowiekiem", ale potem spadł z autobusu w 1929 roku i złamał kość udową, a potem "był prawie kaleką". Cierpiał „intensywny ból” i do końca życia żył na emeryturze. Zmarł 12 maja 1939 r.

Publikacja

Służebność karna, wydanie I
Ogłoszenie z 1903 r. dotyczące służebności karnej za 6 szylingów (równowartość 32,94 GBP w 2020 r.).
  • Nevill, Lord William Beauchamp (28 stycznia 1903). Służebność karna . Londyn: William Heinemann.

Opinie

Powyższa publikacja spotkała się z dużym zainteresowaniem prasy; poniżej znajduje się wybór z tych recenzji.

  • „Lord William Nevill… we wstępnym paragrafie mówi: Jeśli publikując [te notatki] mogę w najmnizym stopniu polepszyć los każdego z tych, z którymi nawiązałem tak niefortunny kontakt, dodatkowy rozgłos, który to [książka] oddanie do mojego własnego więzienia nie wyda mi się bezużyteczną ofiarą ... Były szczególne powody, które zrozumieją ci zaznajomieni z powiązaniami rodzinnymi skazańca, dlaczego nie został wysłany do Lewes ... Nigdy nie czuł wstrętu od jakiejkolwiek pracy w więzieniu. Od samego początku zdecydował się zrobić to, co mu kazano, i stwierdził, że to najlepszy sposób… będąc naturalnie tym, co dr Johnson nazywa „człowiekiem nadającym się do maczugi”, przez co przypuszczam, miał na myśli towarzyski i sympatyczny, miałem esprit de corps i prawdziwą sympatię do wielu mężczyzn, zupełnie niezależnie od ich zbrodni.Uważam, że klubowość jest wrodzoną cechą Anglików i że potwierdza się w więzieniu dla skazańców tak samo, biorąc pod uwagę okoliczności, jak to ma mice s gdzie indziej … Potępiając brutalnych więźniów i aprobując kota, pisarka zauważa, że ​​o tym, że niektórzy więźniowie są dosłownie doprowadzani na śmierć, świadczą samobtwa… Więźniowie… mają kodeks klasyfikacji przestępstw, i słyszymy, że współwięźniowie patrzą z góry na wszystkich szantażystów… [skarżącemu się więźniowi mówi się, że „nie ma go w hotelu Cecil”, na co on odpowiada] „Jestem tu lepiej niż powinienem tam... nie mam tu nic do zapłacenia, a mam pana czekającego". [Po opuszczeniu Parkhurst, Nevill odwiedza rodzinę jednego ze swoich przyjaciół skazanych i jest mile widziany.] Omawia kwestię… reformacji i mając na uwadze różne ulepszenia, które miały mice… mówi, że nie trzeba rozpaczać nad perspektywą reformy karnej w przyszłości.. uważa, że ​​można by zastosować system stopniowych umorzeń. . Kiedy wyszedł z więzienia… zdecydował, że jedyne, co może zrobić, to spojrzeć światu oczyma prosto w sedno, zostawiając to każdemu, kto chciałby go rozpoznać, aby zrobił pierwszy krok … niektórzy z nich uprzejmie kiwali głowami i mówili do mnie, inni przybierali szkliste spojrzenie... Przyjaciele na piękną pogodę nie są warci utrzymania... Niezachwiana wierność tych, których dobrą wolę cenię najbardziej, z nawiązką zrekompensowała chłód innych . Irish Daily Independent and Nation, 28 stycznia 1903.
  • „Niezależnie od tego, jaka może być opinia na temat gustu autora, wydając dzieło o takim opisie, z pewnością zawiera ono niemało ciekawą lekturę. Pisarz zajmuje się życiem więziennym we wszystkich jego fazach, a niektóre jego krytyki i sugestie wydają się dobrze godny uwagi – tym bardziej, że pisze w ogóle w umiarkowanym duchu i daje świadectwo dobrych intencji inspirujących z reguły dotychczasowe ustalenia.Ale od czasu do czasu oczywiście surowy lub niesprawiedliwy urzędnik spotyka ... chłopca w wieku szesnastu lub siedemnastu lat [otrzymał] dwa dni głodu i jedenaście dni dodatkowego pozbawienia wolności za ohydną zbrodnię próby nakarmienia wróbli ... W rozdziale o jedzeniu więziennym autor kładzie szczególny nacisk na niepotrzebne cierpienie spowodowane odmową stosowania zielonych warzyw, pomimo powtarzanych zaleceń wbrew oficjalnym komisjom... O swoich współwięźniach autor opowiada kilka niezwykłych historii... [an] i niepoprawny łajdak odsiadujący czas za zabtwo [obraża autora, który wymyśla oparzyć człowieka wrzątkiem]… Służebność karna to tom, który z pewnością dotrze do szerokiego grona”. Westminster Gazette, 28 stycznia 1903.
  • „Kiedy w następnej kolejności Izba Gmin podejmie kwestię reformy w administrowaniu naszymi więzieniami skazanymi, nie będzie chciała porady z tego, co powinno być najlepszym ze wszystkich źródeł – od ludzi, którzy mieli nieszczęście znosić trudności z konieczności związany z niewolą karną [Nevil odsiedział siedem tygodni w Wormwood Scrubs, następnie przeniósł się do Parkhurst na Isle of Wight, początkowo w szpitalu więziennym z powodu skargi wewnętrznej, a następnie w izbie chorych, gdzie był sanitariuszem od listopada 1898 do maja 1899 Przez resztę pierwszych dziewięciu miesięcy służył w osobnym odosobnieniu, gdzie ćwiczył jedną godzinę dziennie, a poza tym pracował przy robieniu pończoch w swojej celi], czego prawie każdy może się nauczyć na kilku lekcjach, a którego po chwili, staje się raczej absorbujący. Potrzeba tylko wystarczającej ilości myśli, aby utrzymać umysł częściowo zaangażowany, a ponieważ tkacz może chodzić, siedzieć lub pracować w prawie każdej postawie, otrzymuje pewną zmianę . [Następnie został przeniesiony do pierwszą grupę przestępców i pracował z nimi na farmie więziennej, preferując prace furmanką, nie przejmując się tym, czy jeździł konno, czy sam ciągnął wóz, mówiąc: Przynajmniej nigdy nas nie biczowano . Między latem a jesienią 1899 roku wrócił do szpitala i znowu robił na drutach, potem pracował w drukarni i introligatorni, na prawie dwa lata, aż do końca wyroku.] Bardzo lubiłem być w grupie drukarzy . Jedyną poważną wadą była niewielka ilość ćwiczeń . [Książka] zajmuje się... obszernie punktami reform. [Autor chwali dozorców, ale] podaje wiele szczegółów na poparcie twierdzenia, że ​​żywność była nie tylko niewystarczająca, ale często zła. Co za kiepskie mięso, kiepskie ziemniaki i kiepski chleb, więźniowie zbyt często musieli wykonywać swoją pracę na pusty żołądek, podczas gdy wielu z nich zachorowało od tego… Wydaje się, że Nevill poniósł karę bardzo filozoficznie… To jest Szkoda, że ​​zniżył się niemal do poziomu Billingsgate w pisaniu wybitnego sędziego, który go skazał… Książka jest na ogół napisana umiarkowanie i rozsądnie, i powinna okazać się pomocna dla wszystkich zainteresowanych administracją więzienną lub dyscypliną”. The Scotsman, 29 Styczeń 1903.
  • Dziennikarz z The Sketch powiedział, że „ciekawa książka WBN… [przyciągnęła] tak wiele uwagi”, że spędził dwa dni „w więzieniu w Dartmoor, aby zobaczyć „coś z jego życia wewnętrznego”, ale nie znalazł jej brakuje. Szkic, 11 lutego 1903.
  • „Najbardziej wciągająca książka, jaką czytałem od miesięcy… Gdyby nie fakt, że autor pisze z punktu widzenia więźnia, można by niemal przypuszczać, że został on specjalnie wybrany przez rząd do zadania przyjrzeć się bliżej naszemu systemowi więziennemu, mając na względzie gruntowną reformę… Zajmuje się gorliwie wytykaniem wad i proponowaniem im środków zaradczych… Osoby zainteresowane reformą więziennictwa uznają również Służebność karną za jedną z najbardziej interesujących jako jedna z najbardziej użytecznych prac na ten temat, które ukazywały się od dłuższego czasu”. Keble Howard w The Sketch, 11 lutego 1903.
  • Major A. Griffiths, były inspektor więzień, dzieli się długą listą pozytywnych cytatów z książki Nevill, o doskonałości strażników więziennych i sposobie, w jaki więzienia były prowadzone. Krytyka Nevill, którą oświadcza, jest drobna, na przykład, według Griffithsa: „Wyjątek [od naczelników więzień lubianych przez Nevill] jest dobrze znany jako uczciwy, honorowy dżentelmen, którego przewinienie wydaje się być zbyt sztywną interpretacją jego obowiązków i pewnej szorstkości, z możliwym zaniedbaniem socjalnych udogodnień w kontaktach z jego wrażliwymi podopiecznymi”. W odpowiedzi na mocne słowa Nevill o okrucieństwie celi izolacyjnej, Griffiths mówi: „Separacja, a dokładniej segregacja więźniów była w dużej mierze spowodowana chęcią sprawdzenia złych i niewybrednych skojarzeń, pogarszającego się wpływu najgorszych elementów. …” i trzymać „pierwszych przestępców … ściśle z dala” z tego samego powodu; w przeciwnym razie komórka izolacyjna nie była już używana. Griffiths przypisuje krytykę systemu przez Nevill, że autor jest „tak zamknięty i ograniczony, tak ściśle nękany irytującymi zasadami, tak całkowicie odmawiający wszelkiej niezależności, że na zawsze pozostaje w sprzeczności ze swoimi opiekunami i traktowaniem, jakie otrzymuje”. Griffiths przyjmuje skargę na jedzenie, ale kwestionuje, czy jedzenie zawsze było takie, jak opisał Nevill, i odpowiada, że ​​„w końcu więzienna dieta musi być zdrowa i wystarczająca, o czym świadczy ogólny wygląd tych, których żywi”. Mówi: „Moim głównym problemem z tą książką jest jej pretensjonalność… Więzień nie może oczywiście być w posiadaniu faktów uprawniających go do mówienia z autorytetem”. Griffiths podaje przykład chłopca nadmiernie ukaranego za karmienie ptaków, mówiąc, że „[Nevill] nie mógł i nie wiedział, że ten człowiek wielokrotnie się zachowywał wcześniej”. Kończy mówiąc: „Z tym wszystkim można dobrowolnie przyznać, że pisarz, choć często błędny i czasami samowystarczalny, przyjął swoją karę na ogół jak mężczyzna”. Major Arthur Griffiths, były inspektor więzień HM, w The Tatler, 18 marca 1903.
  • „Pisarz … przedstawia swój pogląd na niewolę karną w sposób, który skutecznie dowodzi, że jest człowiekiem rozważnym i spostrzegawczym. Wczesne rozdziały przyjmują formę apologii, ale nie zajmujemy się tutaj sprawiedliwością lub niesprawiedliwością jego zdanie. Książka jest uczciwą próbą polepszenia sytuacji więźniów i jest równie czytelna, co w dobrych intencjach. Humanitaryzm zrobił już bardzo dużo. ale niektóre z reform sugerowanych przez WBN wydają się możliwe do zrealizowania i prawdopodobnie przyniosłyby więcej dobrego Sugeruje on na przykład, aby skrócić okres odosobnienia i z niemałym słusznością zauważa, że ​​„wiele spraw skazujących na spór wskazuje na skandaliczną nierówność i sprawiedliwość”. nie ma nic poza pochwałami dla urzędników, którzy są odpowiedzialni za dyscyplinę więzienną. Książka jest wyjątkowo wolna od wszelkich przesady czy opisów więziennych okropności, które tak często umieszcza się, aby praca była bardziej zbywalna. WBN pisze spokojnie i prawie rozsądnie, a jednocześnie (sic!) jego pisarstwo jest ciekawsze niż wiele powieści”. Angielska poczta lądowa 30 kwietnia 1903 r.
  • „Kiedy został przeniesiony do Parkhurst, musiał zacząć od dziewięciu miesięcy oddzielnego odosobnienia – jednej godziny ćwiczeń dziennie, a pozostałych 23 godzin w samotności w celi. Napisał o tym: samotność i beznadziejna monotonia, bez niczego innego do myślenia długie lata cierpienia i hańby przed nim wywołują nerwową irytację, zbliżając się w niektórych przypadkach do szału i zamiast zmiękczyć człowieka, wydobywa całe zło, które w nim jest . (równowartość 32 446 funtów w 2020 r.), która trafiła do wierzycieli.Scotsman , 15 maja 1939 r.
  • „Lord William porównał siedem tygodni w Wormwood Scrubs do siedmiu lat i oświadczył, że gdyby w krytycznym momencie nie odwiedził go ksiądz, zniszczyłby wszystko w celi . człowiek. Był wzorowym więźniem i nigdy nie poniósł kary”. Ballymena Weekly Telegraph, 20 maja 1939 .

Uwagi

Bibliografia

Zewnętrzne linki